Uśmiechnęła się lekko.

Jessica z powrotem opadła na krzesło.
Nate. - Dane, podrzucę cię do twojej lodzi.
jest przecież zwykły dzień pracy.
- Mogę go zatrzymać - zgodził się Gary. - Pod
wysiłku jej mięśnie wyraźnie rysowały się pod
- Wiem. Dzięki.
by uścisnąć mu rękę.
ręki zobaczyła wieszak.
sprawiedliwości.
lecz wolał konsultacje z mężczyzną, a nie z kobietą, więc umówiłam go z
- Och, jestem przygotowany. Przecież siedziałem tu przy tej biednej
- O striptizerkach. Ofiarach krawaciarza.
poznała i uśmiechnęła się.
Doprowadzam ich dość daleko, ale... Lubię prezenty,

- Mogę już iść?

Znów w domu. Wszystko się zmienia, a jednak nie
wszystkich wariatów, którzy uważają się za zombie i wampiry.
właściwie w innym życiu.

chcę, żebyś się zamartwiała o Sheilę, wiadomo

Skrzywiła się lekceważąco. Santos pozostał wierny sobie, ale to nie znaczy nic innego niż to, że pozostał wiecznym chłopcem. Nie dojrzał, nie wydoroślał...
jej wyjazdowi.”
— A jeśli się panią poprosi, aby pani usiadła tam czy gdzie indziej, prośba ta nie będzie pani ubliżała?

Udowodnił to po raz kolejny, pieszcząc jej piersi, brzuch, pieszcząc

Bebe pokręciła głową.
od rana, jeszcze się nasilił. Szkoda, że nie kazał Wimbole'owi podać sobie whisky.
- Postąpiła krok w jego stronę. - Chcę mieć