W chwilę potem lady Rothley zamknęła za sobą drzwi

nigdy nie widział.
- Wykorzystywałeś swoje dzieci? Twoja kolej, Kimberly - myślała gorączkowo.
- Więc unika nas obojga.
nieznajomego mężczyznę – nie ustępowała. – To chyba ważne.
116
Montgomery wreszcie się zjawił. Nie widziała go od ponad czterdziestu ośmiu
mamy żadnych dowodów na to, że to było morderstwo.
Odstawiła butelkę.
– Chodzi o to, żeby się zawahać – wyznał. – Niech dzieciak oszacuje sytuację. Zrozumie,
szefem Chadem Everettem. Ten słuchał uważnie i przytakiwał. Jarzeniówka
– Nie wiem.
mógł w jakiś sposób mierzyć od góry? A jeśli stanął na czymś? Ale na czym i dlaczego?
jedwabiem kanap. Kolejny wieczór z telewizją kablową. Byle nie patrzeć
– Nie byłem związany z Melissą Avalon. – Młody człowiek tracił resztki opanowania. –

rozmowę służący.

żeby wydusić z siebie choć jedno słowo. Nie poznawała tych ludzi, z ich zaczerwienionymi
bezsenna noc, domyślił się, i w dodatku koszmarny poranek. Udział w sekcji zwłok nigdy nie
późna, co pewnie doprowadzi do następnych awantur. Nie starczało jej już siły, żeby walczyć.

- Paskudna noc - skomentował.

- Pracujemy w tej samej firmie - dodała Kat.
sobie, by miało być inaczej. Matthew, choć szczerze współczuł
- Chciałbym odprowadzić Shelly. Mogę?

głową.

Podwójne drzwi otwierały się na mniejszy pokój jadalny, oddzielony od wewnętrznego dziedzińca, teraz ciekawie oświetlonego, rozsuwaną przeszkloną ścianą.
- Ma mieszkanie w Mediolanie, ale przyjechała tutaj, kiedy zachorowała moja babka. - Zmarszczył brwi i dodał gwałtownie: - Zadajesz zbyt wiele pytań. Jutro wyjaśnię ci wszystko, co powinnaś wiedzieć. Pamiętaj tylko, że znamy się już od jakiegoś czasu i zamierzamy pobrać.
posłusznie.